Praktyka chińskich sztuk walki ma na celu naukę samoobrony, jak i walki. Nieodłączną częścią wushu jest broń. Współcześnie jednak, może poza kijem czy pałką, nie używamy tego całego arsenału, który występuje w tradycyjnym wushu.
Po co komuś umiejętność posługiwania się często archaiczną bronią, jaką przykładowo stanowi włócznia, halabarda, miecz czy szabla we współczesnym świecie? Obecnie trening sztuki walki zaczyna się często po to, żeby po prostu umieć się bronić i poradzić sobie w sytuacji zagrożenia.
W związku z czym rodzi się pytanie, czy nauka posługiwania się historycznym orężem współcześnie ma jakikolwiek sens? Czy to przynosi korzyści treningowe i do czegokolwiek się przydaje? W artykule daję konkretną odpowiedź na to pytanie. Ale żeby zacząć od początku, cofnijmy się kilkaset lat wstecz.
Jak ludzie walczyli 1000 lat temu?
Odpowiedź jest prosta: tak, żeby przetrwać! Dlatego nie szli na pole bitwy czy kupiecki trakt z gołymi rękami, tylko z bronią. Po to, żeby móc jak najbardziej skutecznie walczyć, bronić się i atakować. Tak właśnie wyglądało to zarówno 1000, jak i kilkaset lat temu na terytorium obecnych Chin.
Kiedy w grę wchodzi własne życie, ludzie dokonują bardzo racjonalnych wyborów. Stąd - historycznie rzecz ujmując - specjalizowano się i udoskonalano umiejętności w jakimkolwiek rodzaju broni, a nie w technikach zapasów czy walki wręcz.

Archiwalne zdjęcie z CangZhou. Trening broni. W tle mistrz stylu Yan Qing Quan - Chen Feng Qi
Systemy walki, które obecnie określamy jako style kung fu zaczęły się wyodrębniać dopiero w XVI – XVII w., na przełomie dynastii Ming i Qing. Encyklopedie wojskowości z czasów końca dynastii Ming mówią o ponad 12 stylach quan, m.in.:
- Długa pięść cesarza Zhao Taizo
- Krótka pięść Bawełnianego Zhanga
- Pięść nowicjusza oddającego cześć Guanyinowi
- Pięść małpy – Hou quan
- Pięść wabik – E quan
- Pięść 6 kroków – Liubu quan
- Pięść władcy – Bawang Quan
Część stylów kung fu wushu znanych do dzisiaj narodziła się w XVII w. – należą do nich Taiji Quan, Xingyi Quan czy Shaolin Quan. W pochodzącym z XVII w. podręczniku pt. „Księga walki wręcz. Antologia metod walki wręcz” (Quan Jing, Quan Fa Beiyao) mowa także o 3 stylach: Zui Baxian Quan, Mi Quan (Mizong quan) czy Mei Ha Quan – jako pierwszych odrębnych systemach walki powiązanych z Klasztorem Shaolin.
I tak, dopiero na przełomie XVI i XVII w. style walki wręcz powoli zaczęły wypierać walkę kijem oraz innymi rodzajami broni. Dlaczego? Na przykład mnisi Shaolinu byli zainteresowani treningiem walki wręcz w celu fizycznego i duchowego samodoskonalenia.
Style walki wręcz stały się niezwykle popularne, ponieważ łączyły w sobie cechy pozwalające na realizację celów bojowych, terapeutycznych (leczniczych) czy religijnych. Każda z grup społecznych (uczeni i urzędnicy, chłopi, mnisi, wojskowi), które uprawiały kung fu realizowała własne cele.
Tzw. walka wręcz zaczęła wówczas stanowić aktywność fizyczną stosowaną dla samoobrony, poprawy zdrowia czy utrzymania kondycji. Poza tym konfrontacja, czyli po prostu sparring bez uzzbrojenia, mimo że mógł przynieść skutki w postaci stłuczeń, czy nawet złamań, to i tak okazywał się znacznie bezpieczniejszy niż sparring kijem czy ostrą białą bronią.
Jednak w sumie to czego dowodzi?
Techniki walki wręcz a techniki z bronią
Zwykle metodyka prowadzenia współcześnie treningu kung fu jest taka, że najpierw uczy się podstaw (gi ben gong), czyli pozycje, chodzenie, techniki ręczne, techniki nożne – jednym słowem podstawy walki wręcz. Dopiero po okresie wstępnym i przyswojeniu sobie podstaw danego stylu przechodzi się do technik z bronią. Najczęściej na początku jest to kij (różnej długości, ale jakaś forma kija). Przy czym okres wstępny może trwać w zależności od szkoły od kilku miesięcy do kilku lat – zanim adept dotknie w ogóle jakiejkolwiek broni.

Mistrz Qi Min Jiu pokazuje techniki z bronią - szablą Dao z taolu Si Men Dao
Podczas gdy historycznie musiało to wyglądać zupełnie inaczej. Albowiem współczesne style wushu posiadają techniki, które bezpośrednio wywodzą się z technik broni.
Tą tezę potwierdza codzienna praktyka treningowa, czyli to, co widzimy, porównując ruchy z form walki wręcz z technikami z bronią. Bardzo często, jak już wiesz jak patrzeć i znasz ruch, okazuje się, że jest on taki sam wykonywany bez broni, jak i z bronią.
I tak, przykładowo styl Baji Quan opiera się w dużej mierze na technikach włóczni, począwszy od stosowanego w baji pionowego uderzenie pięścią (uderzenie proste), co doskonałe pokrywa się z podstawową techniką wbicia włóczni.
Uderzenie poziome tzw. młotkiem, czyli grzbietem pięści, stanowi odpowiednik uderzenie poziomego pałką lub cięcia szablą.
Podwójne uderzenie Kwa Choy Sow Choy ze stylów południowych wushu, czyli kiedy jedna ręka uderza grzbietem pięści, zaraz za nią druga ręka robi uderzenie sierpem, wykonuje się tak samo, jak poziomie uderzenie na głowę kijem południowym.
Technika Kwa Choy Sao Choy ze stylu Choy Lee Fut
I tak dalej. Takich przykładów jest znacznie więcej. Na potrzeby niniejszego artykułu, przyjmijmy, że tak jest. Jak sądzę, opis takich technik nie zastąpi bezpośredniej demonstracji. Jeśli ktoś chciałby dowiedzieć się więcej, to jedyną drogę stanowi pokazanie tych podobieństw na żywo, podczas bezpośredniego spotkania (w tym celu napisz: kontakt@mizong.pl).
Współcześnie trening tradycyjną chińską bronią rozwija techniki walki wręcz
Wnioski, jakie rodzą się z praktyki i tych przemyśleń są jednoznaczne. Trening z wykorzystaniem historycznego uzbrojenia współcześnie ma sens i rozwija trening walki wręcz. Trening walki wręcz uzupełnia trening orężem. Inaczej mówiąc tradycyjna metoda nauki chińskich stylów walki, gdzie naucza się zarówno walki wręcz, jak i posługiwania się bronią ma uzasadnienie praktyczne.
Do tego zrozumienie genezy ruchu i jego zastosowana w walce z obu punktów widzenia rozwija myślenie, kreatywność i poczucie, że ten ruch jest mój. Znam go, przemyślałem, czuję go, a jeśli powtórzę go teraz na różne sposoby wystarczającą liczbę razy, to znacząco zwiększam szanse na wykorzystanie go podczas realnej sytuacji samoobrony czy walki.

Nauka Fo Chen (佛尘 - bicz z końskiego ogona). Marek Flisikowski w CangZhou u mistrza Qi Min Jiu
Takie podejście ma bezpośredni wpływ na metodykę prowadzenia treningu. W naszej szkole nie trzeba czekać wielu lat na to, żeby rozpocząć trening z bronią. Traktuję praktykę technik ręcznych, jak i z uzbrojeniem jako po prostu elementy treningu zwiększające ogólną biegłość w sztuce walki.
Każde tradycyjne narzędzie służące do walki uczy innych umiejętności
Każda broń jest inna, a posługiwanie się nią wymaga odmiennej pracy ciała bądź określonych części ciała. W związku z czym, praktykując różne rodzaje takich instrumentów bojowych nabywamy różnych umiejętności.
I tak, włócznia (jiang) rozwija fa jing (wybuchowa energia), znacząco wpływa na wzmocnienie technik ręcznych, np. uderzenia prostego pięścią. Chińską włócznię robi się zwykle z drzewa różanecznika, dlatego jest ona sprężysta. Techniki nią wykonywane przypominają ukąszenia węża, w związku z tym uczy zręczności, sprytu i finezji wykonywanych ruchów.
Szabla (dao) wzmacnia pracę nadgarstka i ramienia, ale także siłę i koordynację całego ciała. Szabla stylu Mizong Quan Si Men Dao jest bardzo wymagająca fizycznie i znacząco buduje kondycję i siłę.
Miecz (jian) znacznie rozwija pracę nadgarstka. Miecz to finezja ruchu, nie wymaga tyle siły co szabla, ale gibkości i lekkości poruszania się.
Halabarda Guan Dao (ciężka halabarda) wpływa na rozwój siły grzbietu i części krzyżowej ciała. Bardzo znacząco wzmacnia siłę całego ciała. Uczy posługiwania się całym ciałem (nie tylko ruch wynikający z pracy samych rąk albo samych bioder). W muzeum w Szanghaju znajduje się halabarda, który waży 83 kg!
Bronie podwójne, takie jak Shuang Gou (podwójne miecze hakowe) stanowią jedną z najtrudniejszych i najbardziej zaawansowanych elementów arsenału chińskich sztuk walki. Przede wszystkim poprawiają koordynacje i współdziałanie obu części ciała. Uczą uważności – każdy nieopatrzny ruch może skończyć się kontuzją, czy rozcięciem. Wyrabiają zwinność i refleks.
Co daje umiejętność posługiwania się różnymi rodzajami broni?
Znając techniki kilku rodzajów przyrządów służących do walki, np. kija długiego, krótkiego, szabli, miecza, włóczni, halabardy itp., nabieramy umiejętności posługiwania się w walce różnego rodzaju przyrządami. Mówię przyrządami, bo inaczej sprawę ujmując, cokolwiek wpadnie nam w ręce, możemy się tym posłużyć w samoobronie.
Doskonale takie umiejętności pokazuje Jackie Chan w swoich licznych filmach, broniąc się a to przypadkowo złapaną drabiną, a to liną, ręcznikiem, czy czymkolwiek innym. Oczywiście to film, ale faktycznie jest tak, że praktyka z różną bronią, pozwala na zastosowanie czegokolwiek w samoobronie.
Trening z bronią okazuje się doskonałym treningiem siłowym
Trening każdego rodzaju chińskiej broni w jakiejś mierze obciąża ręce, jak i całe ciało, więc stanowi swego rodzaju trening siłowy. Współczesny codzienna bojowy sprzęt treningowy zwykle nie jest ciężki i nie przekracza jednego czy dwóch kilogramów wagi.
Niemniej, dosyć często w codziennym treningu stosuje się znacznie cięższą przyrządy, niż spotykało się je na polu bitwy. I tak, kiedy wykonując techniki kija, weźmiemy w ręce metalowy drąg o wadze 8 do 10 kg, to stanowi do doskonały odpowiednik siłowni. Do tego świetnie wyrabia szybkość. Po wykonaniu kilku technik takim drągiem i powrocie do drewnianego kija o zwykłym ciężarze, techniki będą znacznie szybsze i pewniejsze.
Posługiwanie się bronią jest po prostu cool
Na koniec, może najważniejsza rzecz związana z umiejętnością posługiwania się chińskimi przyrządami do walki. To jest po prostu egzotyczne i fajne! To co mnie przyciągnęło do kung fu to właśnie wiele rodzajów tradycyjnego uzbrojenia.

Wbicie włócznia. Forma Zhang Hu Qiang - Włócznia Strażnika Bram. Wykonuje Marek Fliskowski - sifu naszej szkoły Mizong Quan
Zaczynając swój trening chińskich sztuk walki wiele lat temu, dopiero po kilku latach miałem okazję i możliwość poznawać techniki posługiwania się kijem. Wówczas była to po prostu forma z kijem, czyli niejako „gołe” techniki (bez nauki zastosowań), ale i tak byłem szczęśliwy.
Obecnie, moi uczniowie mają okazję dosyć szybko, bo nawet już po kilku miesiącach treningu dostać w ręce jakakolwiek przyrząd, np. pałkę, krótki bądź średniej długości kij. I od razu uczą się zarówno podstawowych technik, jak i posługiwania się nim w walce.
Trening chińskich sztuk walki to także techniki różnymi rodzajami broni
Reasumując, trudno wyobrazić sobie praktykę chińskich sztuk walki bez treningu z przyrządami do walki. Techniki z bronią uzupełniają i polepszają umiejętności walki wręcz, do tego rozwijają ciało i umysł. Uzbrojenie bojowe należy do standardowej i stałej części praktyki kung fu wushu. Umiejętność posługiwania się różnego rodzajami tego arsenału pozwala rozwinąć biegłość w sztuce walki, jak i w samoobronie. Jest częścią wielosetletniej kultury, która przydaje się we współczesnym treningu. Dlaczego więc, mając taką możliwość, nie stosować tego na co dzień?
Autor: Tomasz Zawidzki








